Jakie klapki są najlepsze?

Największe filmowe produkcje przyzwyczaiły nas do tego, że na każdym kroku i w każdej scenie spotkać można bieliznę w najróżniejszych formach i odmianach. Zadać sobie wtedy można pytanie: czemu właściwie bielizna, a nie np. kapcie? Zupełnie jakby kapcie były mniej fajne lub jakby były oznaką braku kobiecości lub męskości. A przecież to nie wstyd posiadać piękne, wygodne i cieplutkie kapcie.

Podział na modele

To obuwie domowe podzielone zostało na sześć kategorii, które w możliwie najlepszy sposób będą w stanie zaprezentować różnego rodzaj opcje i możliwości wykonania i doboru domowych kapci. Oczywiście grzebiąc nieco głębiej w kapciowym świecie, udałoby się znaleźć nieco więcej możliwości, jednak na początek nie warto mieszać i lepiej zapoznać się z tymi najbardziej ikonicznymi modelami, których każdy powinien mieć przynajmniej po jednej parze.

Klapki medyczne

Być może pierwszy przedstawiony model nie jest zbyt szeroko znany, lecz to właśnie klapeczki używane przez personel medyczny są jednym z najbardziej wygodnych i uniwersalnych modeli, które oprócz szpitalnych korytarzy, doskonale sprawdzą się także w domowych warunkach.
Dlaczego warto je mieć? Odpowiedzią jest szybkość zakładania i zdejmowania, co robi się dosłownie w sekundę. Dodatkowo klapki medyczne bardzo wygodne i co najważniejsze, bezpieczne dzięki specjalnej gumowej podeszwie.

Klapki basenowe

Ale wróćmy już ze szpitalnej nirwany i zajmijmy się najbardziej ikonicznymi klapkami ever. Myśląc o prawdziwym must have każdego polskiego domu lat dziewięćdziesiątych, wiele osób pomyśli o boazerii. Błąd. Prawdziwy król polskiego przedpokoju to oczywiście klapek kubota, czyli nie wiedzieć dlaczego ukochany przez Polaków basenowy klapek.
Czym się charakteryzuje? Jest tani, wygodny, w przy tym wytrzymały Niepowtarzalny wygląd i jeszcze bardziej niepowtarzalny styl. I choć guma to nie jest najprzyjemniejszy materiał w kontakcie ze stópką, to jednak nie wiedzieć czemu ciągnie do nich każda z nich.

Baletki

Baletki jako obwuie domowe mają wiele wad. Przede wszystkim nie są zbyt atrakcyjne oraz na pierwszy rzut oka tak wygodne, jak zwykłe klapki. Gdy jednak przyjrzeć się im nieco bliżej, dostrzec można fakt, że nie wyglądają aż tak źle i topornie na stopie, a gdy dobierze się je w odpowiednio stonowanym kolorze, to nawet da się uzyskać efekt, w którym nie będą się one rzucać zbyt mocno w oczy. Szybko więc można dojść do wniosku, że tego typu klapki wręcz stworzone zostały do przyjmowania w domu gości. Nie są tak niewygodne, jak szpilki, lecz nie są również tak ordynarne, jak gumowe klapki.

Kapcie za kostkę

Zima bywa dla wielu okrutna. Nawet siedząc w ciepłym domku, pod wełnianym kocykiem trzeba czasem z niego wyjść i przejść się po mieszkaniu, chociażby żeby zapełnić czymś brzuszek.
Dla wielu osób nawet grube zimowe skarpetki to będzie zbyt mało i niezbędne okazują się w takich sytuacjach właśnie kapcie za kostki.
Jest to specjalny model, który ma wyprowadzoną daleko powyżej kostki powierzchnię ocieplającą, która idealnie spisuje się w zestawieniu np. z legginsami. Niestety średnio spisują się w zestawieniu z szerokimi spodniami, które niestety razem tworzą raczej przytłaczającą kombinację. Nie ma znaczenia, co się do nich założy i tak będą najwyraźniejszą i najbardziej widoczną częścią ubioru.
Jest jeszcze jeden problem związany z nimi. Szybkość, a właściwie jej brak, przy zdejmowaniu ich z nóg. Żegnaj jednorazowy i wyćwiczony do mistrzostwa ruchu zrzucający klapka ze stopy.

Tradycyjne klapki

Klapki. Po prostu. Nie basenowe, nie gumowe, nie ocieplane za kostkę, lecz po prostu klapki. Któż takich nie miał. Jeden z najpopularniejszych przedstawicieli obuwia domowego, który występuje właściwie we wszystkich możliwych kolorach. Jednak co dziwne, gdy szuka się takiego modelu dla siebie, jak na złość zawsze gdzieś giną modele stonowane i spokojne. Wokoło zawsze same pstrokate i jaskrawe.

Kapcie z wełną owczą

Na sam koniec zostawiliśmy sobie prawdziwego króla domowego obuwia. Nic nie będzie dla twojej stopy tak zarazem wygodne, bezpieczne, jak i komfortowe, niż kapcie wykonane z owczej wełny.
Ten rzadko spotykany produkt, który najczęściej podsyłany był przez babcie i ciotki będące na wakacjach w południowych rejonach naszego kraju. To zdecydowanie jeden z najbardziej rozchwytywanych górskich artefaktów. Kapciuszki z owczą wełną są przede wszystkim niezwykle miłe w dotyku. Bardzo fajnie grzeją, są mięciutkie i w ogóle są super. Niestety mają jedną bardzo poważną wadę, która kryje cieniem wszystkie wymienione wcześniej zalety. Niestety efekt wow jest w nich bardzo krótkotrwały. Już po kilku dniach wełna się w nich ubija, co powoduje, że nie tylko znika efekt miękkości i ciepełka, lecz jak na złość cały przyjemny kapciuszek doznaje transformacji w starego, o dwa numery za dużego rozklejanego kapcia.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dołącz do nas: